09.04.2006
Gdybym miała opisać moje obecne życie i świat który mnie otacza myślę, że zabrakłoby mi słów. Wszystko dzieje się tak szybko, że nawet nie potrafię zasmakować poszczególnych chwil, zdarzeń. Sceny przesuwają się niczym w małym kalejdoskopie, ale mimo wszystko wyczuwalne jest każde niedociągnięcie, przeskok klatki jak w starych filmach braci Lumiere.
Mucha na telewizorze powoduje moje rozdrażnienie, a szaleńtwo u kota. Jej bzyczące bzyczenie zapewne przynosi jakieś ideologiczne przesłanie. Wybitny poeta może napisałby o niej sonet, może epos i każdy zachwyciłby się nim ponad miarę. A ja mam poprostu dość.
Kawa już nie działa. Po dwóch filiżanakach nadal zasypiam. Czemu doba nie ma 48 godzin? dlaczego w nocy muszę spać? tracę czas... a zasypiam nagminnie, w każdej pozie i o każdej porze. Zmęczenie pogania mnie batem ukręconym z lenistwa, tak żeby było bardziej sadystycznie. Lecz kiedy czuję Jego ciepłe dłonie na moich plecach znów zaczynam chcieć.
bliżej(7)
lay -
Nurmi